Napisane przez: Renata Kwinta | Styczeń 11, 2010

(Po)świąteczna jemioła

Tegoroczne e-mailowe życzenia świąteczne które spłynęły do mojej skrzynki nie różniły się specjalnie od poprzednich. Znalazło się natomiast więcej maili, które rozbawiły mnie do łez. A jeden natchnął przyrodniczo…

Na przykład: kilka osób wysłało życzenia do WSZYSTKICH adresatów jacy znaleźli się w skrzynce (a ci sami odbiorcy czasem figurowali jako np. Jan Kowalski, Kowalski Jan, Janek Kowalski ukochany kolega ze szkoły itp.). Programowo nie odpisuję na takie e-maile, bo nie wiem, czy odpisywać mam jako Jan Kowalski, Kowalski Jan, czy jeszcze inaczej. Dwie inne znane mi istoty ludzkie wysyłając serdeczne życzenia zażądały potwierdzenia przeczytania. Bez jaj, pomyślałam (pomijam fakt, że jaja to tradycja wielkanocna). Nie potwierdziłam przeczytania (i nie odpisałam). Może da im to do myślenia? Inna pani ustawiła sobie wysyłkę wiadomości podwójnie, dostałam zatem dwa puste maile. Po pewnym czasie uświadomiła sobie, że do maila miała dodać załącznik, więc w mojej skrzynce pojawiła się kolejna podwójna wiadomość z załącznikiem w postaci świątecznej kartki z ryciną jemioły. Przynajmniej rycinka była nie do końca typowa, bo w stylu starych podręczników botaniki. Już miałam odpisać (jednym mailem), ale zobaczyłam , że kartka znów ma piętnastu adresatów. Proszę mnie więc nie pytać, czy odpisałam, a o samej jemiole będzie nieco dalej. Wisienką na świątecznym życzeniowym torcie (a może gwiazdą na choince?) był e-mail wielkości 8 MB. Ki diabeł, pomyślałam, co tam jest w tym załączniku z rozszerzeniem ppt. Znów jakiś bożonarodzeniowy kicz z piosenką którą i tak słyszałam piętnaście razy będąc przez dwie godziny na zakupach w centrum handlowym? Nie, tym razem był to jeden (słownie jeden) slajd Power Pointa z wklejonym zdjęciem jakiegoś drzewa szpilkowego. Nie poznałam jakiego, bo całe było w śniegu. I ten jeden slajd z wklejoną fotką wygrubasił e-mail do ośmiu mega. Najwyraźniej nadawca na poprzednią Gwiazdkę dostał cyfrówkę i pod koniec roku postanowił zrobić z niej użytek, bo wie, że w tym roku dostanie lustrzankę. Strach pomyśleć, co ja z kolei dostanę od niego w ramach życzeń które będzie rozsyłał na Wielkanoc…

Otrząsnęłam się z tych życzeniowych potworków i wróciłam do jemioły. Roślina to niezwykła. Bytuje przez wiele lat  na przeróżnych drzewach: jabłoni, lipie, robinii akacjowej zwanej akacją, jodłach… Moja szwagierka zakupiwszy jodłę dostała (nieświadomie) bonus w postaci małej jemioły na świątecznym drzewku.

Jemioła to półpasożyt, co oznacza, że cukry produkuje sobie sama (bo zielona), ale wodę z solami mineralnymi kradnie innej roślinie (żywicielowi) poprzez struktury korzeniowe, tzw. haustoria, wrastające do wnętrza gałęzi takiego gospodarza mimo woli. Najwyraźniej ten tryb życia popłaca, bo różne gatunki jemioły, porastające wiele gatunków drzew, można znaleźć na różnych kontynentach. W sumie – to ok. 70 gatunków takich zielonych złodziei. Bożonarodzeniowa polska jemioła to Viscum album L., jemioła pospolita. Dęby natomiast porasta inny pasożyt – spokrewniony z jemiołą gązewnik (Loranthus europaeus Jacq.) o żółtych owocach (jemioła ma białawe).

Skąd jemioła czy gązewnik biorą się na drzewach? Ich nasiona są roznoszone przez ptaki, np. (jak sama nazwa wskazuje) jemiołuszki – piękne, kolorowe, będące u nas przelotnie zimą. Jemiołę ponoć można także uprawiać. Wystarczy dojrzałe owoce rozgnieść na przełomie jesieni i zimy na dolnej krawędzi gałęzi drzewa-żywiciela. Nie polecam sadownikom, chyba że miałby to być sposób na odszkodowanie, o ile polisa zakłada taki wariant jak totalne spasożytowanie jabłoniowego sadu ;).

Zimozieloność i porastanie innych drzew spowodowało, że jemioła odegrała dużą rolę w różnych wierzeniach. Interesowali się nią już starożytni Grecy i Rzymianie, a kapłani celtyccy- drudzi – ścinali jej pędy podczas przesileń. Do dziś rdzenni mieszkańcy Afryki twierdzą, że sprzyja płodności. Nazywano ją złota gałęzią, i tak właśnie sir James George Frazer zatytułował swoją słynną książkę o ewolucji kulturowej ludzkości. Ewolucja ta, wg Frazera, zachodzi od magii poprzez różne religie do nauki.

A co o złotej gałęzi mówi współczesna nauka? Ma problem z jej przypisaniem do określonej rodziny czy grupy taksonomicznej. W (najlepiej znanym ze szkoły) podziale systematycznym wg Reveala jemiołę zalicza się do rzędu sandałowców Santalales i rodziny jemiołowatych Viscaceae. Nowa klasyfikacja kladystyczna zwana systemem APG II, oparta na pokrewieństwie ewolucyjnym i liniach rozwojowych, zakłada przynależność jemioły do grupy sandałowców Santalales. Inną ciekawostką jest działanie jemioły na organizm człowieka – z jednej strony korzystne, bo wyciągi z tej rośliny wchodzą w skład preparatów obniżających ciśnienie krwi, ale z tego samego powodu jemioła jest zaliczana do roślin trujących, i nie wolno spożywać jej ziela czy owoców, ani sporządzać z nich żadnych mikstur domowym sposobem. Farmakolodzy badają jej przydatność w leczeniu nowotworów, ponieważ zawarte w zielu wiskotoksyny i lektyny mogą hamować rozrastanie się guzów nowotworowych. Niestety – nie wszystkich, i nie u każdego pacjenta. Wygląda zatem na to, że wbrew teoriom Frazera, w przypadku jemioły najlepszy będzie regres od nauki do magii, czyli pozostawienie w spokoju mikstur z Viscum, a przejście do całowania się pod jemiołą, co ponoć dobrze wróży zakochanym, a zapewne nie zaszkodzi nikomu.

Jemiołę i gązewnika można porównać na podstawie zdjęć zamieszczonych np. w: http://www.encyklopedia.lasypolskie.pl/doku.php?id=j:jemiola-jodlowa; http://www.encyklopedia.lasypolskie.pl/doku.php?id=g:gazewnik

O różnych systemach klasyfikacji można przeczytać na stronie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Systematyka_(biologia)

O klasyfikacji jemioły: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sandałowcowate

Renata Bączek- Kwinta

Ten blog został zgłoszony do konkursu na blog roku AD 2010

http://www.blogroku.pl/biologiaroslin,gweiv,blog.html


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 25 other followers

%d bloggers like this: