Napisane przez: Małgorzata Borek | Marzec 4, 2010

Monstera deliciosa: olbrzym z tropikalnych gęstwin

Monstera dziurawa (Monstera deliciosa) – dobrze nam zresztą znana roślina doniczkowa – to epifityczne pnącze, którego dekoracyjne liście są częstą ozdobą wnętrz różnych restauracji, hoteli a także naszych domów. I choć mogłoby się wydawać, że roślina ta poza swoim atrakcyjnym wyglądem ma niewiele do zaoferowania – nic bardziej mylnego! Monstera w rzeczywistości jest interesującą egzotyczną rośliną, skrywającą niezwykłe tajemnice; której warto poświęcić odrobinę uwagi.

Monstera deliciosa należy do rodziny obrazkowatych (Araceae), a dokładniej do rodzaju Monstera w obrębie którego wyróżniamy ok. 30 gatunków wiecznie zielonych roślin. Czasem ta „monstrualna” bo dorastająca do ponad 20 m wysokości roślina jest błędnie nazywana filodendronem. Pokrojem swoim przypomina rośliny z rodzaju Philodendron, także należące do rodziny Araceae. Stosowanie tej nazwy jest jednak niewłaściwe z botanicznego punktu widzenia, gdyż jest to zupełnie inna roślina. Analogicznie nie należy nazywać lilaka bzem czy mniszka pospolitego mleczem.

Monstera pochodzi z tropikalnych i wilgotnych lasów deszczowych Ameryki Południowej i Środkowej, gdzie występuje jako nadrzewny epifit. Obecnie jest szeroko rozpowszechniona na całym świecie, gdyż chętnie uprawiamy ją w domowych oranżeriach. Monsterę wybieramy nie tylko ze względu na jej atrakcyjny wygląd, ale dlatego iż doskonale radzi sobie w niesprzyjających warunkach. Niestraszne jej ani suche powietrze, ani niedostatecznie oświetlenie. Należy jednak pamiętać, że monstera to roślina strefy tropikalnej, a zatem wrażliwa na niskie temperatury.

Monstera deliciosa – szczególnie ładnie prezentuje się w mieszkaniu, gdy jej łodyga opleciona jest przez inne pnącza (np. Epipremnum złote)

W warunkach naturalnych wśród gęstwin tropikalnych lasów Monstera deliciosa płoży się najczęściej po ściółce leśnej bądź też wspina się po drzewach, tworząc gęstą zasłonę ze swoich olbrzymich liści. Monstera przytwierdza się do podpór za pomocą długich i mocnych korzeni przybyszowych wyrastających obficie na całej długości grubej łodygi, której średnica może dochodzić nawet do 10 cm. Korzenie te poza funkcją podporową pełnią także funkcję odżywczą, gdyż pozwalają czerpać substancje pokarmowe z próchnicy gromadzącej się w spękaniach kory oplatanej rośliny. Jeśli posiadamy monsterę w naszym domu to powinniśmy pamiętać, że nie należy obcinać korzeni wyrastających wprost z łodygi, gdyż w przeciwnym razie możemy zaszkodzić roślinie i doprowadzić do zaburzenia jej prawidłowego rozwoju. Ważne jest również, abyśmy zapewnili naszej podopiecznej podporę po której będzie mogła wspinać się do góry. Wówczas monstera będzie bardzo efektywnie prezentować się w pomieszczeniu, w którym ją umieścimy.

Na zdjęciu widoczny jest młody korzeń oddechowy wyrastający z łodygi

Monstera w wielu krajach znana jest pod nazwą „żywy ser szwajcarski” co doskonale odnosi się do wyglądu jej poszarpanych i dziurkowanych liści. Te ogromne, dorastające do ponad 0,5 metra średnicy liście są ciemnozielone, skórzaste, kształtem zaś przypominają serce. Różnej wielkości otwory powstające na powierzchni blaszki liściowej to przystosowanie do specyficznych warunków klimatycznych jakie występują w rejonach, gdzie wykształciła się monstera. Otwory te powstają w wyniku apoptozy czyli programowanej śmierci komórek (PCD) i dzięki nim liście monstery nie są narażone na uszkodzenia spowodowane przez tropikalne wiatry, bądź ulewne deszcze.

Jak większość roślin, także i monstera wykształca owoce. Nie zobaczymy ich jednak u naszych domowych okazów, gdyż nie jesteśmy w stanie zapewnić tak dużej roślinie identycznych warunków z tymi jakie panują w tropikalnych lasach. Czasem, jeśli monstera uprawiana jest w warunkach szklarniowych bądź też w ogrodach botanicznych możemy zaobserwować jak zawiązują się kwiaty i wykształcają owoce. Aby jednak do tego doszło roślina przez kilka tygodni musi mieć zapewnioną dużą wilgotność i wysoką temperaturę otoczenia.

Owoce monstery noszą nazwę ceriman i przypominają swoim wyglądem kolbę kukurydzy, która otoczona jest z zewnątrz dużą, białą pochwą. Owoce są stożkowate, zielone, podłużne i skórzaste. Ich skórka pokryta jest przez liczne maleńkie sześciokątne płytki. Formowanie kolby kwiatostanu i jego dojrzewanie trwa aż rok! Owoc przez cały ten okres systematycznie powiększa swoje rozmiary osiągając ostatecznie długość ok. 20 cm. Jest jadalny, ale dopiero po całkowitym dojrzeniu! Wówczas jego miąższ jest słodki i wyśmienity. W smaku przypomina trochę banana i ananasa, i w związku z tym w niektórych rejonach świata nazywany jest banano-ananasem  (na Maderze w Portugalii: targ Mercado dos Lavradores w Funchal). Próba spożycia niedojrzałego owocu może skończyć się nieprzyjemnie, gdyż miąższ zawiera kłujące kryształki szczawianu wapnia, tzw. rafidy, które mogą wywoływać podrażnienia skóry i śluzówki. Rafidy w warunkach naturalnych chronią rośliny przed roślinożercami, w szczególności ślimakami. Kolce monstery obecne w miąższu miękną dopiero po dojrzeniu i dlatego owoc ten nigdy nie zyskał powodzenia w światowym handlu. W rejonach, gdzie monstera występuje naturalnie, ceriman cieszy się dużą popularnością wśród miejscowej ludności. Najczęściej sprzedawany jest na ulicznych targach, na których możemy zakupić także wiele innych egzotycznych owoców mało zresztą znanych w naszej strefie klimatycznej.

Madera: targ Mercado dos Lavradores w Funchal. Na zdjęciu: tamtejszy specjał czyli ceriman („banano-ananas”)

Sok uzyskany z owoców Monstera deliciosa jest wykorzystywany w Meksyku do produkcji różnych napojów, a także lodów i wina musującego. Ponadto ma zastosowanie w tamtejszej medycynie ludowej. Z kolei długie i mocne korzenie monstery służą w tym samym kraju do wyplatania koszy. Jest to swego rodzaju zamiennik naszej wikliny.

Literatura:

Augustyn M. Rośliny pokojowe. Encyklopedia pielęgnacji. Wydawnictwo Publicat. str. 102.

Biggs M., McVicar J., Flowerdew B. Wielka księga warzyw, ziół i owoców. Warszawa 2007. str. 501.

Kijańska I. Rośliny ozdobne w mieszkaniu i na balkonie. Warszawa 1990. str. 133-136.

www.mob-zabrze.pl

Małgorzata Borek

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 25 other followers

%d bloggers like this: