Napisane przez: Renata Kwinta | Styczeń 17, 2010

Kłopoty z glonami

Kłopoty z glonami

Glony sprawiają kłopoty systematykom, botanikom, hydrobiologom, zwykłym studentom…  i innym stworzeniom.

Pierwszy problem to przynależność glonów. Co to jest glon? Nie – jednostka systematyczna, taka jak rośliny, zwierzęta czy grzyby. To różne organizmy, o różnych cechach, czasem bardziej roślinnych, czasem raczej zwierzęcych; tak więc ci, którzy badają je zawodowo to też ani botanicy, ani zoologowie, ale fykolodzy.

Innym glonowym problemem są zakwity. Wbrew nazwie, kojarzącej się z czymś przyjemnym, zakwity oznaczają pokrycie wód przybrzeżnych kożuchem: barwnym acz cuchnącym, odcinającym dostęp tlenu do głębiny, a także … trującym. Dla ryb, ale nie dla ostryg, a więc trujące – dla ludzi którzy zjedzą jakiś „przyprawiony” paskudnym glonem ostrygowy przysmak.

Po co takim prostym organizmom jak glony trucizna? zastanawiają się od lat naukowcy. Przecież to oznacza nakład energetyczny komórek na wytworzenie takiego związku, stosunkowo skomplikowanego, zaliczanego do poliketydów. Przypuszczano, że pomaga w zdobyciu pożywienia niektórym glonom – bruzdnicom (Dinoflagellatae). Właśnie ukazała się pierwsza praca naukowa która to wykazała. Amerykańscy biofizycy z University of Minnesota badali mechanizm zdobywania pożywienia przez Karlodinium veneficum, bruzdnicę zamieszkującą m.in. zatokę Chesapeake Bay na wschodnim wybrzeżu USA. W tym rejonie zakwity glonów są problemem ekonomicznym, ponieważ wielu mieszkańców okolic Chesapeake Bay żyje z połowów ostryg. Naukowcy wykorzystali specyficzną mikroskopową kamerę pozwalającą rejestrować ruchy w 3D. Zgromadzone ponad 4 terabity danych z takiego naukowego Big Brothera ujawniły, że po wyrzucie toksyn przez K. veneficum, 3-krotnie większa od nich „zdobycz” (Storeatula major) zostaje unieruchomiona, aby stać się daniem trucicieli. W ten sposób K. veneficum nie musi się „nabiegać” za pożywieniem, tak jak to robi inny gatunek bruzdnicy nieprodukujący toksyn. A że przy okazji jakieś ryby w okolicy padają jak muchy? A co to Karlodinium może obchodzić…?

Wykorzystywanie trucizn do unieruchomienia zdobyczy to zresztą nie tylko wymysł tak prostych organizmów jak bruzdnice. Robi tak np. wiele owadów, np. pająki. Niezwykłe, wielkie jaszczurki, warany z Komodo małe zdobycze uśmiercają od razu, ale jeśli ofiara jest większa, kąsają ją, a następnie czekają aż ta osłabnie wskutek działania jadu. Przedstawiciele Homo sapiens z Ameryki Południowej wykorzystują rotenon – truciznę z uprawianych i zbieranych przez nich roślin – do zatruwania narzędzi służących do połowu ryb. Podchwycili to inni przedstawiciele Homo sapiens, ci z tej drugiej Ameryki, a także z Europy – i zastosowali rotenon jako środek owadobójczy w rolnictwie ekologicznym (naprawdę ekologicznym…?).

Dlaczego piszę dzisiaj o trucicielach takich jak glony bruzdnice (a także warany i ludzie) w blogu poświęconym głownie biologii roślin? Istnieją  przecież także glony pokojowo nastawione, i raczej samodzielnie pozyskujące pożywienie (tak samo jak typowe rośliny) dzięki fotosyntezie (np. Chlorella).

Odpowiedź brzmi: bo różne istoty ciche i pokornego serca wydają się nam nudne, za to aferzyści i bandyci często trafiają na pierwsze strony gazet, a media, zamiast słodkich opowieści o dobrych ludziach, podobnie jak Karlodinium czy waran z Komodo sączą nam truciznę: kto i jak komu głowę rozbił, kto zrobił przewał wszech czasów, kto obrabował bank…

No i wpisałam się w ten nurt niestety… A zresztą – przecież o roślinach też było, prawda?

O badaniach nad pozyskiwaniem pokarmu przez toksyczne glony piszą:

Sheng, J., Malkiel, E., Katz, J., Adolf, J. E. & Place, A. R. Proc. Natl Acad. Sci. USA. http://www.pnas.org/content/104/44/17512.full?sid=2f6c1540-6b9b-4a50-a4a9-2b8ef79892e2

Uzupełniam (choć wiem, że nie w pełni) podane w tekście terminy:

fykologia (algologia) – nauka o glonach; zaliczana do botaniki, choć obejmuje również organizmy o nieroślinnych cechach (np. cudzożywne)

glony – jedna z grup organizmów żyjących w podobnym środowisku, często niespokrewnionych ze sobą (np. krasnorost i tobołek). Glony należą do odrębnych królestw roślin, protistów i bakterii

poliketydy – związki syntetyzowane przez niektóre glony, grzyby, rośliny i zwierzęta. Do poliketydów należą m.in. antybiotyki: tetracykliny, erytromycyna, obniżająca poziom cholesterolu we krwi lowastatyna, przeciwnowotworowy epotilon, a także toksyna produkowana przez bruzdnice, która ułatwia im zdobycie pokarmu

rotenon – roślinny związek zaliczany do furanochromonów, wykorzystywany pierwotnie przez Indian do połowu ryb. Działa toksycznie hamując oddychanie komórkowe. Występuje w tkankach roślin z rodzajów Tephrosia, Lonchocarpus, Medulea, Derris

Renata Bączek-Kwinta


Responses

  1. bardzo ciekawe!

    • Bardzo mi miło🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: