Napisane przez: Małgorzata Borek | Sierpień 20, 2010

Gangsterzy…

Na świecie istnieje ok. 650 gatunków tych roślin. Ich osobliwy sposób życia wzbudza zainteresowanie nie tylko biologów, ale i zwykłych miłośników roślin doniczkowych! A także niektórych sześcionogów…

Rośliny w odróżnieniu od zwierząt nie mogą samodzielnie się przemieszczać, i w związku z tym skazane są na życie w jednym miejscu. Jedne żyją w bardziej komfortowych warunkach, inne muszą zmagać się z długotrwałą suszą, niską temperaturą czy toksycznymi metalami. Dlatego rośliny opracowały wiele różnorodnych strategii życiowych umożliwiających im przetrwanie w niekorzystnym środowisku. Wśród nich istnieje grupa, która stanowi fenomen w przyrodzie. Mowa o roślinach owadożernych (ang. Carnivorous plants), zwanych także (bardziej poprawnie) mięsożernymi, które wkraczają na drogę przestępstwa z konieczności. Można by powiedzieć – z biedy – mają bowiem w glebach zbyt mało składników pokarmowych, zwłaszcza azotu, Uzupełnienie diety w brakujący pierwiastek jest konieczne dla zapewnienia prawidłowego wzrostu i rozwoju. Azot stanowi bowiem ważny budulec białek i kwasów nukleinowych każdego organizmu.

Znalezienie zastępczego źródła tego makroelementu okazało się dla roślin owadożernych wyjątkowo proste. Wilgotne siedlisko, w którym na co dzień bytują przedstawiciele tej grupy roślin to doskonała oaza dla rozwoju ogromnej ilości owadów. Zatem źródło tego cennego pierwiastka jest w zasięgu ręki, a raczej pułapki😉.

Rośliny owadożerne są mistrzami w swoim fachu. Tworzą z liści (choć nie tylko) wymyślne pułapki, a za ich pomocą sprytnie wabią i chwytają niemal każdego owada. Ofiarami tych zbójów padają nie tylko znane nam dobrze muchy, komary czy też mrówki. Pułapki zdolne są do schwytania innych zwierząt: sporych pająków, ślimaków, skorpionów, żab, jaszczurek, a nawet drobnych gryzoni! Istnieją ponadto gatunki roślin owadożernych, które upodobały sobie również drobne zwierzęta wodne, zooplankton czy skorupiaki.

Pewne zwierzęta nauczyły się jednak oszukiwać rośliny owadożerne czerpiąc przy tym dodatkowe korzyści. I tak w dzbankach Nepenthes bicalcarata żyje gatunek mrówki Camponotus schmitzi, który uodpornił się na soki trawienne tej rośliny. Wydawać by się mogło, że dzbanecznik jest ofiarą sprytnego złodziejaszka, który oszukał roślinę i okrada ją z jej zdobyczy. Otóż nie! Rozwiązanie jakie zaoferowała natura w tym przypadku jest korzystne dla obu stron. Możemy mówić nawet o swego rodzaju symbiozie pomiędzy tymi gatunkami. Mrówki żyjąc wewnątrz dzbanków żywią się ciałami dużych owadów, pozostawiając mniejsze nietknięte. W ten sposób udrożniają systemy trawienne rośliny, zapobiegając nagromadzeniu się zbyt dużej ilości niestrawionych resztek, i chronią tym samym dzbanki przed pleśnieniem i przedwczesnym zasychaniem. Podobne mafijne związki obserwujemy u niektórych gatunków pająków, okrzemek, kijanek tropikalnych żab, a nawet krabów! Całe szczęście, że nie występuje żaden gatunek mięsożernej rośliny który mógłby gustować w Homo sapiens.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, to warto przeczytać artykuł: „Mięso im smakuje” w czasopiśmie 21. Wiek Ekstra 03 wiosna 2010 str. 86-87.

Strona Międzynarodowego Towarzystwa Roślin Mięsożernych: http://www.carnivorousplants.org/

Małgorzata Borek, Renata Bączek-Kwinta


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: