Napisane przez: Renata Kwinta | Lipiec 17, 2011

Pomidor! Nadrzeczny!

Jeśli w wakacje zostaję w Krakowie, to jednym z moich ulubionych zajęć  jest przechadzka nad miejskim odcinkiem Wisły. Połączenie wody i zieleni najlepiej koi nerwy, co udowodniono nawet naukowo, a dla przyrodnika to także skarbnica drobnych, acz cennych obserwacji. Ostatnio w miejscu licznie odwiedzanym przez turystów, niedaleko wawelskiego wzgórza, wśród pospolitych chwastów – traw, rdestu plamistego (Polygonum persicaria L.), i żółtlicy (Galisonga sp.) zobaczyłam coś, co nakazało mi gwałtownie przystanąć:

Pomidor, prawda? Lycopersicon esculentum Mill.  Tego połączenia  kwiatów i liści nawet niefachowiec  nie powinien pomylić z niczym innym, a zwłaszcza nie może tego zrobić  ktoś, kto prowadzi doświadczenia na tym gatunku. No więc stałam, stuprocentowo pewna pomidorowości żółto kwitnącej, specyficznie pachnącej rośliny. Nadrzeczny pomidor nie ograniczył się do jednego mizerniutkiego krzaczka; to była cała, nieforemna co prawda, bo nie ręką ogrodnika stworzona, a przypadku, grządka!

Skąd się wzięła? Czy to pamiątka po pikniku? Czyjś dowcip? Niekoniecznie. Pomidor ma nasiona, które są odporne na działanie naszych soków trawiennych. Trafiają zatem do kanalizacji,  potem do rzeki, która może je nanieść na nadbrzeżne aluwia, gdzie jest ciepło, wilgotno i żyzno.

Wszystko zaczęło się zatem od działalności człowieka, który z Ameryki Południowej sprowadził pomidory do Europy i zaczął uprawiać,  jak wiele innych gatunków (przy okazji zawleczono żółtlicę, powszechny w uprawach chwast). Pomidor od czasu do czasu wymknie się z upraw lub trafi do środowiska po naszym śniadaniu. Jest zatem rośliną synantropijną, klasyfikowaną jako antropofit. Można go znaleźć w bazach danych gatunków obcych, np. w  bazie stworzonej przez Instytut Ochrony Przyrody PAN.  Nie jest co prawda gatunkiem inwazyjnym, bo jako roślina wymagająca stworzenia podpory i chłodowrażliwa, w naszym klimacie nie pożyje długo, a  owoce, o ile wyda, będą marne i nie zapewnią nowego pokolenia, które mogłoby skolonizować na przykład wawelskie wzgórze.  A są takie, i pewnie będzie okazja o nich napisać. Tymczasem zapraszam na nadrzeczne spacery w poszukiwaniu pomidorowych sadzonek-samosiejek, chyba że wcześniej przybędą szaleni kosiarze trawy, regularnie, czy to susza czy deszcz, wycinający prawie do goła zieleńce i bulwary. A to też temat na jeszcze inną naukową opowieść.

Osobom zainteresowanym tematyką polecam:

1. http://pl.wikipedia.org/wiki/Klasyfikacja_ro%C5%9Blin_synantropijnych

2. Baza gatunków obcych w Polsce:  http://www.iop.krakow.pl/ias/

3.  B. Sudnik-Wójcikowska. Rośliny synantropijne. MULTICO Oficyna Wydawnicza, W-wa 2011

4. http://www.gdos.gov.pl/files/OP/Kodeks_postepowania-ogrodnictwo_rosliny_inwazyjne.pdf


Responses

  1. Witam, bardzo ciekawy blog, uwielbiam pomidory!🙂 Czy można liczyć na więcej wpisów traktujących o pomidorach? Może coś na temat samodzielnej uprawy? Chętnie poczytam jako „rolnik” – amator :)))
    Pozdrawiam
    Alicja

    • Witamy. Dziękujemy🙂. Trafiła Pani w dobrym czasie, już mamy w planach napisać coś nowego o pomidorach. Zachęcamy do subskrypcji naszego blogu, wtedy każdy nasz nowy wpis trafi do Państwa skrzynki mailowej.
      Pozdrawiamy!

  2. Jak miło, że i w Krakowie nad Wisłą rosną pomidory.🙂

    • A rosną, rosną🙂. Całkiem dobrze sobie radzą. Widziałam je też w Kieleckiem, w niezwykłym miejscu, bo tuż przy tymczasowym rondzie (droga w trakcie budowy). Pewnie jakiś robotnik drogowy zostawił kawałek swojego śniadania, a ono potem wykiełkowało.
      Swoją drogą, być może ocieplanie się klimatu sprzyja pomidorom w ich rozprzestrzenianiu się w stanie dzikim.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: