Napisane przez: Renata Kwinta | Kwiecień 21, 2012

Wiosenna harmonia

Przełom kwietnia i maja to czas kwitnienia niektórych drzew owocowych, dlatego wiele z nich uprawia się i sprzedaje jako przede wszystkim drzewka ozdobne. Niektóre kwitną jeszcze przed wytworzeniem liści, inne zielenieją i równocześnie obsypują się białymi lub różowymi kwiatami. Trudno nie podziwiać uroku takiej na przykład wiśni piłkowanej, prawda?


ObrazekObrazek

Wiśnia piłkowana (Cerasus serrulata G. Don., syn. Prunus serrulata Lindl. var. serrulata) z rodziny różowatych, zwana jest też japońską, choć  pochodzi z Chin. Ale to w Japonii jest tym drzewem, na którego kwiaty wyczekuje cały naród. Pora kwitnienia wiśni jest prognozowana przez fachowców, media śledzą pojawienie się kwiatów w kolejnych regionach. Pod drzewami gromadzą się tłumy; atmosfera mniej więcej taka, jak u nas bywało, i czasem bywa, na odpustowych kiermaszach. Co ciekawe, ta pora masowego zachwytu, zwana hanami, przejęta (tak samo jak drzewo) z Chin, jest zwyczajowym początkiem bardziej przyziemnych życiowych spraw, takich jak rok szkolny czy podatkowy.

 W naszych realiach trudno nie zauważyć, że kwitnące wiśnie przydają uroku niejednemu blokowisku w niejednym mieście. Tak jak tutaj, na osiedlu Podwawelskim w Krakowie. Jednak podchodząc bliżej, zauważyłam coś, co zachwyciło mnie bardziej niż obfitość bujnych różowych kwiatów:

Obrazek

Tak, właśnie te niepozorne, białe, i… małe. Bo małe bywa piękne. Pięć subtelnie białych płatków korony, smukły słupek i delikatne pręciki. Ani chybi czereśnia (wiśnia) ptasia Cerassium avium (L.). Moench., zobaczcie sami:

Dwa w jednym? Cud czy wynaturzenie? Po prostu zraz i podkładka. Wiśnia japońska jest wymagającym drzewkiem, lubi żyzną glebę. Dlatego jej pędy (tzw. zraz) umiejętnie łączy się z ukorzenionym „dołem” (podkładką). W tym przypadku podkładką była czereśnia ptasia. Tkanki tych drzewek zrosły się, przez system naczyń (ksylem) czereśni ptasiej płynie z gleby woda i rozpuszczone w niej związki mineralne, a „japonka” rewanżuje się asymilatami, bo wytwarza dużo liści produkujących cukry w procesie fotosyntezy.

W zasadzie nic niezwykłego. Szczepienie prowadzili już starożytni Chińczycy 2000 lat p.n.e. Ta technika pozwoliła na udomowienie wielu gatunków samopylnych, których cechy przydatne dla człowieka były niemożliwe do utrzymania. W ogrodnictwie i sadownictwie szczepienie stosuje się na skalę masową. Można nawet kupić urządzenia do przycinania i łączenia zrazów i podkładek, bo w dużych uprawach np. winorośli nikt nie będzie rzezał kozikiem tysięcy gałązek. Ale szczepienie występuje też w naturze. Być może widzieliście drzewa zrośnięte pniami czy konarami, ja także. Ten okaz dwuwiśni, czy też wiśnio-czereśni wzbudził jednak we mnie, marudnym sceptyku, zachwyt. Zaczęłam sobie wyobrażać wewnętrzną harmonię chimery, jej skoordynowany przepływ hormonów i zsynchronizowaną ekspresję genów, a równocześnie spodobało mi to, że podkładka, o której istnieniu nie wie żaden niefachowiec, która miała jedynie „robić swoje”, pokazała światu swój urok. Ludzki punkt widzenia? A dlaczego nie? Jest wiosna, kwitną drzewa. Mam prawo do własnego hanami. I do tego samego Was zachęcam, drodzy czytelnicy…

Renata Bączek-Kwinta

Dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hanami

http://pl.wikipedia.org/wiki/Czere%C5%9Bnia


Responses

  1. A jednak się przebiła. Zacznę się chyba przyglądać kwitnącym wiśniom.🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: