Napisane przez: Przemysław Kopeć | Marzec 26, 2014

Król tatrzańskich łąk

Dolina Chochołowska w Tatrach to cel wiosennych pielgrzymek. Turyści tłumnie pokonują szlak prowadzący od Siwej Polany do Schroniska PTTK im. Jana Pawła II aby zobaczyć fioletowe kobierce krokusów. Marzec i kwiecień to miesiące na jakie przypada kwitnienie pierwszych tutejszych zwiastunów wiosny.

Szafran spiski (Crocus scepusiensis)

Szafran spiski (Crocus scepusiensis) (foto: Przemysław Kopeć)

Botanicy krokus nazywają szafranem spiskim (Crocus scepusiensis). Jest on kuzynem szafranu uprawnego (Crocus sativus), znanego jako źródło jednej z najdroższych przypraw świata – szafranu. Szafran spiski występuje głównie w reglu dolnym Tatr. Najliczniejsze jego stanowiska znajdują się w Dolinie Chochołowskiej, na Siwej Polanie, Polanie Huciskiej i Polanie Chochołowskiej, ale także w Dolinie Kościeliskiej i Polanie Kalatówki. Można go również podziwiać w Babiogórskim i Gorczańskim Parku Narodowym, gdzie też pozostaje pod ścisłą ochroną.
Ochrona jest konieczna, ponieważ szafran spiski jest zagrożony wyginięciem wskutek zaniechania wypasu owiec i koszenia. Wypasane zwierzęta użyźniają glebę i zapobiegają zagłuszaniu krokusów przez wyższą roślinność, zatem wszelkie programy ponownego wprowadzenia owiec na hale są bardzo potrzebne. Podobne działania podjęli już np. Brytyjczycy chcąc chronić inny gatunek, sasankę zwyczajną (Pulsatilla vulgaris).
Szafran spiski jest wieloletnią rośliną cebulową. Wegetację rozpoczyna wczesną wiosną, często kiedy jeszcze na polanach zalega śnieg. Tworzy wąskolancetowate liście i zawiązuje wyłącznie jeden, duży, sześciopłatkowy, fioletowo-liliowy kwiat. Wyjątkowo długi kielich wyrasta bezpośrednio z ziemi. Zalążnia krokusich kwiatów, skrywająca komórki jajowe czekające na zapylenie, zlokalizowana jest poniżej poziomu gleby. Takie położenie chroni zalążnię przed niskimi temperaturami. Długa szyjka słupka wynosi nad powierzchnię trzy znamiona o pomarańczowej barwie. Sąsiadują z nimi również trzy duże, żółte pręciki.

Szafran spiski (Crocus scepusiensis) (foto: Przemysław Kopeć)

Zalążnia krokusich kwiatów, skrywająca komórki jajowe czekające na zapylenie, zlokalizowana jest poniżej poziomu gleby (foto: Przemysław Kopeć)

Ze względu na wczesny początek wegetacji krokusów często zdarza się, że jeszcze w trakcie ich kwitnienia spadnie śnieg. Wówczas kwiaty zwijają się w zwarty pąk i przeczekują niekorzystne warunki. Jeżeli pokrywa śnieżna nie jest dostatecznie gruba, krokus wydziela ciepło. Nie ogrzalibyśmy się przy nim, ale śnieg może się roztopić.
Kwiaty krokusa są niezwykłe nie tylko z powodu swojego pięknego wyglądu, ale także ze względu na ich zdolność poruszania się. Otwierają się gdy temperatura wzrasta, ale również zamykają, jeśli temperatura się obniży. Najmniejsze podwyższenie temperatury wywołujące otwieranie się kwiatów krokusa to 0,2oC, a zatem roślina jest bardzo czuła. Taki ruch organu rośliny wywołany zmianą temperatury, niezależny od kierunku działania bodźca nazywamy termonastią.
W przeciwieństwie do szafranu uprawnego, szafran spiski zawiązuje żywotne nasiona. Są one wyposażone w tzw. elajosom – tłuszczowy wyrostek, nazywany również ciałkiem mrówczym, ponieważ obfituje w substancje odżywcze dla mrówek. Robotnice przenoszą takie nasiona do mrowiska, elajosom zjadają, a nasiona wynoszą poza gniazdo i tym sposobem rozsiewają. Wytwarzanie elajosomów przez krokusy nie tylko umożliwia im skuteczne rozprzestrzenianie nasion ale też ich ochronę przed roślinożercami.
Krokusy są roślinami dostarczającymi jeden z pierwszych pożytków dla pszczołowatych. Nektar wydzielają z trzech nektarników zlokalizowanych wewnątrz zalążni słupka. Duże pręciki dostarczają pokaźnej ilości pyłku. Pszczoły potrafią jednorazowo przynieść do ula 8,3 mg pyłku uformowanego w obnóża – grudki zlepione miodem, przenoszone na goleniach. Dla porównania: masa robotnicy pszczoły miodnej wynosi ok. 100 mg. Jeden kwiat tworzy ok. 1,8 mg pyłku, więc pszczoła musi odwiedzić kilka kwiatów zanim wróci do rodziny.

Szafran spiski (Crocus scepusiensis)

Krokusy są roślinami dostarczającymi jeden z pierwszych pożytków dla pszczołowatych (foto: Przemysław Kopeć)

Przemysław Kopeć, Renata Bączek-Kwinta


Responses

  1. Coś tak wiedziałem że kojarzę te kwiatki ze spacerów po górach, teraz już wiem, dziękuję za przypomnienie miłych chwil.

  2. Dziękujemy za wpis. Proszę trzymać kciuki abyśmy mieli więcej czasu na pisanie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: