Napisane przez: Renata Kwinta | Maj 10, 2016

Czy herbata z cytryną jest szkodliwa? Czyli jak nam robią wodę z mózgu

Uwaga, ze względu na potencjalne zarzuty, że nie każdy doczyta do końca i może wyciągnąć niepoprawne wnioski z tego artykułu, polecam przeczytać do końca. Dodam od razu, że piszę o herbacie jako o roślinie i naparach z niej; tekst nie dotyczy wszelakich innych napojów i suszów, też określanych powszechnie jako herbata. Tak więc nie mam tutaj na myśli herbatek ziołowych czy owocowych.

Od kilku lat krążą plotki o szkodliwości herbaty z cytryną. Na forach internetowych można przeczytać masę bzdur, mitów, przekłamań i nie wiem czego jeszcze. Bo takie mamy czasy teraz, że zamiast sięgnąć po fachową wiedzę, np. do rzetelnych książek, czasopism czy ludzi znających się na rzeczy, to wolimy zasugerować się tym, co „wygooglujemy”.  A wyszukać możemy mnóstwo informacji. Albo szukamy gotowych odpowiedzi, albo zadajemy pytanie na forach. Niestety w większości, my laicy, zadajemy pytania na forach na których odpowiedzi udzielają… też laicy. I po raz kolejny „niestety”: choć internet to świetne narzędzie, to jednak nie należy przyjmować każdej informacji do siebie. Z kolei panie uwielbiają sugerować się informacjami wyczytanymi w prasie kobiecej, której przecież kioski są pełne. Informacje bowiem często pisane są przez osoby które same nie do końca rozumieją rzeczy, o których piszą. Istotnym problemem zasięgania wiedzy i porad w internecie jest też nie czytanie całości, tylko wyciąganie wniosków po nagłówku, tytule czy zdaniu wyrwanym z kontekstu, przeważnie zupełnie mija się z prawdą i zamysłem autora tekstu, którym się sugerujemy. Ot, jakaś pani z redakcji po skończonym dziennikarstwie nie jest specem od medycyny, chemii, biologii, psychologii i generalnie od wszystkiego.

 

Glin na forach

Tak jak poprzednim razem, tym razem do napisania artykuły skłoniły mnie informacje znalezione na forach. Od kilku lat wieść niesie, że herbata z cytryną jest szkodliwa. Ale jaki jest tego powód? Glin, czyli powszechnie znane aluminium. Niezależnie od odmiany, herbata zawiera glin, a on jest dla naszego organizmu szkodliwy i są dowody, że wywołuje chorobę Alzheimera. Stąd też łatwo o plotki. Najpierw trochę informacji o samej herbacie. Jest to roślina, która która rośnie na glebach bogatych w przyswajalny przez rośliny glin, czyli aluminium. Z tego też powodu herbata przez cały czas pochłania glin. W przeciwieństwie do zwierząt, rośliny nie posiadają układu wydalniczego, więc wszelkie substancje mineralne pochłonięte z gleby gromadzą się w nich i ich z czasem przybywa. Tak więc młode liście herbaty zawierają glinu znacznie mniej niż starsze. Skłonność do przyswajania glinu zależy też od odmiany, jedne gromadzą go szybciej niż inne, a ponadto liście zbierane są w różnym stadium dojrzałości. Herbata zawiera sporo związków mających dobry wpływ na nasz organizm. Zawiera przeciwutleniacze, flawonoidy, czy alkaloidy. Latem pomaga np. rozszerzać naczynia krwionośne, dzięki czemu organizm łatwiej się ochładza. Ale skoro herbata zmniejsza ryzyko np. raka, dzięki zawartości antyoksydantów (przeciwutleniaczy), to skąd plotki o wręcz odwrotnym działaniu?

 

Glin w herbacie

Ja wspomniałem, herbata zawiera glin. Jednakże jest on praktycznie w całości związany przez taninę w herbacie. Jest to forma nieprzyswajalna dla organizmu. Jednakże dodatek kwasów zmienia tę postać w rozpuszczalne sole glinu, które są już przyswajalne dla  organizmu.

Ale diabeł tkwi w szczegółach. Każda herbata zawiera glin, herbata czarna zawiera średnio ok. 0,10 g ma 100 g suchych liści. Więcej glinu zawiera herbata zielona, bowiem ta potrafi zawierać do 0,40 g na 100 g suchych liści. Tyle że przeważnie jego zawartość nie przekracza 0,20 g na 100 g suchych liści zielonej herbaty. Człowiek z pożywieniem spożywa dziennie średnio 7 mg glinu, czyli przeliczając to na typową herbatę czarną oznacza to 7 g suchych liści lub 3-4 torebki herbaty ekspresowej.  Tyle że, glin ten jest związany praktycznie w całości w nierozpuszczalne w wodzie formy, a więc podczas parzenia w czystej wodzie glin praktycznie nie przechodzi do naparu i pozostaje w fusach. Badania wykazują, że podczas parzenia herbaty z użyciem wrzątku w czasie 2-3 min ekstrahuje się mniej niż 1%  a przeważnie mniej niż 0,5% zawartego w liściach glinu. Te małe ilości, które przeszły do naparu  w kontakcie z sokiem żołądkowym przechodzą w chlorek glinu, który jest już przyswajalny. Aby jednak wypełnić średnią dawkę dzienną należałoby wypić sporo herbaty, bo zależnie od jej odmiany pomiędzy 1 a 30 litrów, gdyż niektóre odmiany herbaty zawierają bardzo mało glinu w porównaniu z większością. Co jednak się stanie, jeśli użyjemy soku z cytryny? Wtedy zakwasimy środowisko i tak jak nierozpuszczalny w wodzie  glin z liści herbaty staje się rozpuszczalny, kwas cytrynowy zmienia glin nierozpuszczalny w rozpuszczalny cytrynian glinu. Działa po prostu podobnie jak sok żołądkowy, zamieniając formę słabo rozpuszczalną w wodzie w dobrze rozpuszczalną więc powoduje jego wypłukiwanie z liści.

Jednakże i tutaj musimy sobie  jedną bardzo ważną rzecz wyjaśnić. Jeśli zaparzymy herbatę i potem po wyjęciu torebki użyjemy cytryny, to nasz organizm przyjmie taką samą ilość glinu jak gdybyśmy nie użyli cytryny, bo kwas cytrynowy rozpuszcza glin zawarty w liściach i powoduje jego przechodzenie do naparu. Przypominam, że do czystej wody glin z liści herbaty prawie nie przechodzi. A co się stanie, jeśli do parzonej akurat herbaty dodamy soku z cytryny lub innego kwaśnego soku? Wtedy kwas zacznie wypłukiwać glin z liści herbaty i ilość glinu w herbacie wielokrotnie wzrośnie. I w tylko w tym przypadku herbata staje się niezdrowa. Przypominam, że kwaśnych rzeczy (np. kapuśniaku, kompotu z rabarbaru itp.) nie należy przyrządzać w aluminiowych garnkach, niegdyś tak popularnych, gdyż podobnie jak z liści herbaty, powoli rozpuszcza się sam garnek w kwasie zawartym w potrawie.

 

Woda z mózgu

Obalmy jeszcze kilka bzdur, które znalazłem na forum chętnie odwiedzanym zwłaszcza przez gospodynie domowe:

,,Herbata z cytryną jest niezdrowa tylko wtedy , gdy jest ….gorzka. Wówczas wydzielają się szkodliwe związki. Ale zaparzona , posłodzona i na końcu z cytryną nie szkodzi”

To jest tylko w drugiej połowie prawdziwe zdanie, że herbata z dodatkiem cytryny na samym końcu nie szkodzi, jednak obecność cukru praktycznie nie wpływa na to czy jest zdrowsza czy nie. Zdanie tym ciekawsze, że ostatnio cukier ma opinię w prasie kobiecej „białej śmierci”, ale posłodzona herbata nie szkodzi?

,,herbata-czarna, zielona, czerwona, biala w ogóle nie powinna byc podawana dzieciom, to zwyczaj naszych rodzicow, bo kiedys bylo niewiele rzeczy dostepnych w sklepach, herbaty (oczywiscie nie owocowe) zawieraja teinę, która jest gorsza od kofeiny z kawy, tu wiec dochodzi do paradoksu! mamy w sobie przeswiadczeni,ze dzieciom kawy sie nie daje, pija ja dorosli, a herbate-zawierajaca gorsza teinę dajemy…”

Spieszę Panią poinformować, że teina i kofeina to jedno i to samo, to tak jakby porównywać cukier z dwóch cukrowni jako zupełnie różne rzeczy. Są związki, które mają więcej niż jedną nazwę i takim przykładem jest kofeina, która z racji tego, że występuje nie tylko w kawie nazywa się także teiną. Herbata zawiera więcej kofeiny niż kawa, ale jest ona podobnie jak glin, związana silnie z taninami, przez co mniej jej się dostaje do organizmu niż po wypiciu kawy. Jest sporo związków chemicznych mających więcej niż jedną nazwę, a kofeina ma ich aż 4, bo teina, guaranina lub mateina. Nie uciekniemy przed kofeiną pijąc herbatę, guaranę czy yerba mate.

Mam nadzieję, że to co napisałem uspokoi niektóre spanikowanie matki. I oby! Nie dajmy się zwariować! Przypominam, że jedna z podstawowych zasad mówi, że tylko wielkość spożytej dawki decyduje, czy coś jest szkodliwe, czy nie.

 

I jeszcze o kwasie. Cytrynowym

Postanowiłem jeszcze jeden ważny problem poruszyć. Na niektórych stronach można znaleźć informacje, że kwas cytrynowy jest rakotwórczy. Chodzi o kwas produkowany „sztucznie”. Tutaj pragnę poinformować, że kwas cytrynowy otrzymywany jest albo z owoców, albo przez fermentację cytrynową. Kwas cytrynowy, czy to z owoców, czy to z fermentacji to nadal ten sam kwas cytrynowy tak jak woda zawsze jest wodą. Są strony, które sugerują, że kwas cytrynowy obniża sprawność mózgu. Stąd można znaleźć teorię spiskową, że kwas cytrynowy „sztuczny” jest celowo tak powszechnie stosowany w przemyśle spożywczym, żeby nas ogłupić i zaszkodzić. Autorów tych stron-kalek (tekst przetłumaczony wprost z angielskojęzycznych stron, przeważnie z USA) proszę o podanie, kto, gdzie i kiedy wykonał badania naukowe, na które się powołują. Jak kwas cytrynowy może być rakotwórczy, skoro powstaje w mięśniach podczas oddychania tlenowego? Tzw. cykl kwasu cytrynowego ze szkoły. Więc dlaczego nie wymarliśmy na raka?

Na podstawie badań: „Total Content and speciation of aluminium in tea leaves and tea infusions”,Food Chemistry, 104 (2007), 1662-1669

Autor: Damian Mickiewicz, Biomist.pl, skróty i śródtytuły: Renata Bączek-Kwinta

Od autora: Od dzieciństwa przyroda stanowiła mój obiekt zainteresowań, jednak jako że bardziej się czułem chemikiem niż biologiem, zostałem chemikiem i od czasów studiów z biologią mam już bardzo mało wspólnego, ale w wolnych chwilach nadal obserwuję przyrodę.  Jestem współtwórczą portalu przyrodniczego Biomist.  Istniejemy już 5 lat i ciągle się rozwijamy. Posiadamy także fanpage  na portalu FB (https://www.facebook.com/Biomistpl-243774982322879/),  który aktualnie ma  >4300 sympatyków. Poza artykułami pisanymi,
> posiadamy także serie filmów edukacyjnych oraz kanał na YT.Na  początku roku utworzyłem także elektroniczne czasopismo Biomist. Link do portalu: http://biomist.pl/.

 


Responses

  1. Niegłupi tekst! Pewnie by można dyskutować czy aby inne niż glin substancje tworzące napar herbaciany nie reagują z kwasem zawartym w cytrynie (załóżmy) ale faktycznie w dawkach o których mowa i zważywszy na kwestię setek lat spożywania herbat nie wydaje mi się by istniał jakiś realny problem.

    • Glin wprowadzany do organizmu regularnie może przyczyniać się do wystąpienia/rozwoju choroby Alzheimera, a w dawkach ostrych – zaniki pamięci, dlatego lepiej go unikać. Dotyczy to i zaparzania herbaty razem z cytryną, i pakowania kwaśnych produktów żywnościowych (pizzy z sosem pomidorowym, ciast z owocami itp.) w aluminiową folię.

      • O rany, tyle razy zawijałam pizzę w folię aluminiową… takie rzeczy powinni przynajmniej pisać na opakowaniach, albo szerzej nagłaśniać…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: