Napisane przez: Renata Kwinta | Marzec 30, 2018

Roślinni czyściciele, cz. 2. Dwugłos krakusek

Nikt nie zaprzeczy, że zieleń w miastach powinna być. Dominuje jednak podejście „drzew nie za dużo, bo ciemno” i „trawa skoszona na 5 cm”. Podkreślane przez lekarzy zagrożenie układu oddechowego i układu krążenia wskutek zanieczyszczenia miejskiego powietrza trochę zmienia tę optykę. Kraków jest w czołówce generatorów smogu, ale dzięki presji mieszkańców, którzy skupili się w apolityczne grupy protestu, i dzięki podejściu miejskiego ogrodnika Piotra Kempfa w temacie miejskiej roślinności coś drgnęło. Rodzi się jednak pytanie: czy wszystko robione jest z głową, czy czasem miejskie głowy tkwią w chmurze (smogu)?

RBK: Drzewa w Krakowie to temat bardzo gorący. Na osiedlach zdarza się szał wycinania „bo ciemno”. Potem w upalne dni pojawia się refleksja, że z tym drzewem chłodniej było, gdy słońce z trudem  przedzierało się przez gęstą koronę, a teraz wali po oczach i trzeba montować rolety. Za późno; drzewo nie odrośnie na zawołanie. Szkoda także ze względu na oczyszczanie powietrza: 1 ha obsadzony drzewami  pochłania około 8 kg CO2 w ciągu godziny. Setka drzew usuwa rocznie około 450 kg zanieczyszczeń, w tym około 140 kg pyłów,  których boimy się najbardziej.

Krzewy – tu już chyba nie ma kontrowersji. Prócz walorów estetycznych wyłapują pył, który osadza się na powierzchni ich liści i pędów, zwłaszcza gdy są pokryte włoskami. W ubiegłym roku Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie zorganizował nasadzenia około 2 tysięcy pyłochwytnych krzewów  w pasie zieleni pośrodku jezdni na Alejach Trzech Wieszczów – jednym z najbardziej smogorodnych traktów samochodowych Grodu Kraka. Posadzono tam m.in. cisy pośrednie ‚Hicksii’, perukowce podolskie, kaliny koralowe ‚Roseum’, hortensje ‚Pink diamond’, berberysy Thunberga, ognik szkarłatny ‚Orange glow’, śnieguliczkę Chenaulta ‚Hancock’, lilak Meyera ‚Palibin’,  forsycję pośrednią ‚Minigold ‚Flojor’ i różę ‚Roland Garros’.

KW: A kuku! Puk-puk? Rośliny w miastach  –  jakie? Zawsze zielone? Czy zimozielone? Czy ich liście „przezimują” zimę, wiosnę, lato? Albo raczej czy przeżyją w ogóle ten stan w mieście…? Stworzenie referencyjnej listy roślin naturalnie detoksykujących roślin powietrze, szczególnie naszego miasta o płucach niezłego palacza, byłoby dobrym pomysłem. Całoroczne ulistnienie roślin zawsze zielonych mogłoby być niezłą platformą pyłochłonną, a i pełnić funkcję dekoracyjną. Jestem ogromnie ciekawa, czy zaproponowana przez Zarząd Zieleni Miejskiej (ZZM) grupa roślin będzie na tyle dobra, aby te gatunki zniosły sytuację „Trzech Wieszczów”. Korki w tym mieście – a każdy krakus wie o czym pisze – paradoksalnie czasem się przydają. Człowiek tak stoi na przykład przez 3  godziny na Alei Słowackiego… i wzywa Juliusza z nieba i pod nosem śpiewa! A gdy stwierdzi, że już nie ma wyjścia, to czasem rozglądnie się i patrzy co nam miasto daje. Zobaczyłam! Mam szczere obawy co do kwitnącej hortensji przy słynnym domu towarowym Jubilat w pełnym słońcu. Kibicuję jej mocno, jak i innym roślinkom, i czasem powiem do nich dobre słowo, zamiast do kierowcy naprzeciwko.

 

 

betonowa

Można to zrobić beznadziejnie. Nikt nie pomyślał, czy to dobre stanowisko dla tych roślin. Mądry Krakus po szkodzie.  A wystarczyło znaleźć specjalistę, który doradzi. Fot. Karolina Wietnik.

 

Zaplanowane przy Alejach rośliny zostały w mojej ocenie posadzone zgodnie ze sztuką ogrodową tj. są na przykład odpowiednie odległości między nimi, przypisane dla każdego gatunku, zabezpieczenia przed solankami, mata szkółkarska etc. Jednak czy to rośliny dobre do miasta? Czy pełne słońce będzie im sprzyjało? Jakie znamy rośliny fitoremediatory, które mogłyby spełniać funkcję nie tylko estetyczną, ale i naturalnego odtruwacza? Co myślicie o ozdobnych roślinach kapustnych w mieście? Nie śmiejcie się, czytałam kiedyś artykuł o amerykańskim mieście, w którym zlikwidowano fabrykę lamp rtęciowych i postanowiono posadzić w wielu miejscach gorczycę. Tak! To właśnie jeden z gatunków kapustnych o najlepszych właściwościach do wchłaniania metali ciężkich. Właśnie, dlaczego nie kapustne…?

RBK: Zgadzam się! Sama badałam przydatność takich roślin do oczyszczania gleb z metali. Zainteresowani? http://www.chem.pg.gda.pl/agrobiokap/ A w Wiedniu widziałam – w samym centrum tego dostojnego miasta – i wybujałą kukurydzę, i gorczycę, i rzepak. Tylko żeby mieszkańcy nie mniej dostojnego Grodu Kraka nie rzucili się na taki darmowy ogródek. Bigos byłby nieco przyciężki…

KW: Moja głowa jest pełna pomysłów jeśli chodzi o zieleń miejską. Zbyt dużo smutnych ludzi, aby i byle jaka zieleń nas pogrążała. Jedno jest pewne, jestem pewna moich dalszych obserwacji naszych „Wieszczów”, tak jak tego, że będę nadal stała w korkach.

 

 

ognik_pieciornik_rokitnik_ligustr

Te rośliny zostały dobrane dobrze (Rondo Multikino i Aquapark). W tej uroczej kępce mamy i ognika, i rokitnika, pięciornik i ligustr, a pomiędzy nimi rośnie to i owo. Rośliny zacieniają się wzajemnie i chronią przed utratą wilgoci. Są zresztą z natury odporne na trudne warunki (o rokitniku już pisaliśmy). Fot. Karolina Wietnik.

 

RBK: No to teraz TRAWA. W miastach dominuje podejście „przycinać jak najczęściej, bo tylko tak jest estetycznie”. I przez jakiś czas musimy podziwiać wątpliwe piękno niby to przyciętej, ale bardziej naderwanej trawy, zwłaszcza podsychającej w gorącu i suszy, coraz częściej nękających Europę wskutek zmian klimatu. I znów szkoda, że nie pozwala się trawie rosnąć, bo 1 ha trawnika absorbuje do 5 ton pyłu rocznie, równocześnie wytwarzając 200-300 kg tlenu.

Pomysł krakowskiego ZZM na łąki kwietne, których nie trzeba będzie kosić 4 razy w roku, a ucieszą oko, okazał się strzałem w dziesiątkę. Skala tego projektu jest w naszym mieście największa; mam nadzieję, że inne to podchwycą. Należy tylko dobrać gatunki, które wytwarzają stosunkowo dużą jak na rośliny zielne biomasę, albo pokryte są włoskami zwiększającymi osadzanie się stałych składników smogu.

Na jednej krakowskiej łące kwitnie od 50 do 80 gatunków roślin. Utworzenie takiego małego barwnego raju jest możliwe w każdym miejscu, gdzie nie dominują duże drzewa, czyli wszędzie, gdzie panuje odpowiednio duże nasłonecznienie. Ale w upalne dni łąka musi sama dać sobie radę, bo przecież nikt nie będzie jej dodatkowo nawadniał. Dlatego gatunki dobiera się także w taki sposób, aby wytrzymały upał, suszę, spaliny, pył oraz specyficzne warunki glebowe miast. Warto wiedzieć, że gleby miejskie nie są tworami naturalnymi i mają np. wysokie pH, a także mało składników odżywczych. Rośliny nie powinny też stwarzać zagrożenia dla rodzimej fauny jako gatunki inwazyjne. A takie obawy mieli już krakowscy botanicy i łąkarze. Mają to dokładnie zbadać w tym roku.

 

 

laka3

Jedna z kwietnych łąk utworzonych w 2017 roku w Krakowie. Ma być ich coraz więcej w naszym mieście. Mamy nadzieję, że  i w wielu innych. Uważajmy tylko, aby nie wysiewać roślin inwazyjnych. Fot. Małgorzata Borek.

 

W szarzyźnie codzienności widok zmieniającego się barwnego okwiatu różnych gatunków chyba każdemu poprawił samopoczucie, choćby i na chwilę. Na zimę łąki pozostały nieskoszone. Dopiero teraz rusza usuwanie resztek, a niebawem nastąpi wysiew nowej mieszanki. Tak więc stałe cząstki, których tak się boimy myśląc o naszych płucach i naczyniach wieńcowych, przez całą zimę osadzały się na zaschniętych pędach.

KW: A gdy kolejny biurowiec wyrosły jak grzybek po deszczu zdobi pas tulipanów, aż miło będzie popatrzeć. Zarówno jadącemu w samochodzie jak i pracującym w tych biurach pracownikom korporacji. Szczególnie można to było zaobserwować jadąc od ronda Grunwaldzkiego w kierunku Ronda Matecznego po prawej stronie obok Centrum ICE. Prawo budowlane powinno być zdecydowanie zaostrzone pod względem obowiązku nasadzeń wokół, nad lub przed budynkami korporacyjnymi, które w ostatnich latach powstają w zatrważającym tempie.

RBK: Wracając do łąk, w Krakowie w 2017 roku założono je w 20 miejscach, a w 2018 roku ma być ich jeszcze 10. Mam nadzieję, ze pomysł podchwycą spółdzielnie mieszkaniowe i posiadacze przydomowych ogródków, bo zmaltretowanie uporczywym koszeniem trawniki uprawiane „na zapałkę” nie są ładne, zwiększają temperaturę w mieście (tak! okrywa roślinna ją zmniejsza), o równoczesnym znacznym ograniczaniu bioróżnorodności nie wspominając. A przecież trawa, która wyda nasiona, owady rozmnażające się  w bujnej zieleni – to jest to, czego potrzebują ptaki. Jak ładnie wyglądają miejskie gołębie osmykujące źdźbła z nasion! Jeszcze więcej zyskują i owady, i ptaki, i ludzie, gdy dobierze się skład gatunkowy łąk tak, aby różne rośliny mogły kwitnąć od wiosny aż do późnej jesieni. Kto ma domek jednorodzinny, może sam taką łąkę stworzyć; zestawy nasion profilowane pod kątem właściwości gleby i innych cech siedliska są w sprzedaży.

Niebawem w Krakowie pojawią się też pierwsze zielone przystanki! Będziemy śledzić co tam rośnie i jak się sprawdza. Wy też możecie – oto lokalizacje: Teatr Ludowy, Centrum Kongresowe ICE, Rondo Grzegórzeckie, AGH/UR.

W następnym odcinku napiszemy o roślinach w mieszkaniach. Rośliny miejskie mają głównie zatrzymywać cząstki stałe, a te rosnące w doniczkach na parapetach – pochłaniać szkodliwe związki gazowe. Jakie gazy, jakie gatunki, jak wiele jest nieścisłości w medialnych doniesieniach o roślinach – o tym za kilka tygodni.

Tymczasem życzymy udanych świąt w wiosennej atmosferze, z lekkim wietrzykiem, który wywieje pyły znad naszych skołatanych głów!

Renata Bączek-Kwinta, Karolina Wietnik

Reklamy

Responses

  1. Bardzo ważna kwestia. Faktycznie liczy się nie tyle nasadzanie zieleni w miastach, co robienie tego w/g fachowej wiedzy. Tak by i rośliny miały dobre warunki do życia i role którą spełniają nie sprowadzala się tylko do marnej ozdoby.
    Tu dobrze było by też brać pod uwagę potrzeby zwierząt zamieszkujących miasta.

    • I taki właśnie był zamysł. Niestety, jak poinformowała mnie Karolina, już znaleźli się tacy, którym się to rozwiązanie nie podoba i latem nie będzie już kolorowych kwiatów przy jezdniach: https://news.krakow.pl/krakow-rezygnuje-z-lak-kwietnych-przy-drogach.

      • Fakt, wybitny… (autocenzura) przypadek. Na jesieni wystarczyło skosić i zebrać chobiele i tyle.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: